Zaproponowałem więc związkom, żeby zrezygnowały z tych świadczeń. Cztery zgodziły się na moją propozycję, ale zakładowa Solidarność była przeciw.
Pięć związków zawodowych w jednym szpitalu.
Przypomniał mi się stary kawał:
Tatusiu. Jest zbiórka pieniędzy w szkole. Daj na głodne dzieci w Bangladeszu.
Tatuś nie dał, bo uznał że nie ma głodnych dzieci w Bangladeszu
Parę dni później znowu zbiórka pieniędzy tym razem na bezrobotnych w Bangladeszu.
I tu również tatuś uznał że nie da pieniędzy. No bo skąd w Bangladeszu bezrobotni?
W kolejny dzień kolejna zbiórka tym razem na związki zawodowe w Bangladeszu.
No to na takie diktum tatuś dał pieniądze od razu na głodne dzieci, na bezrobotnych i na związki zawodowe.
Bo jak słusznie zauważył jak są związki zawodowe musi być i bezrobocie i głodne dzieci.
Ale to i tak nie jest źle. W jednej kopalni potrafi być około 30 związków zawodowych.
248
Użytkownik euro_kołchoźnik edytował ten post 10 czerwiec 2010 - 06:43



Zgłoś do usunięcia








