Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gosc~

~Gosc~
  • Goście

Napisano 12 kwiecień 2011 - 19:11

***

Użytkownik Jakub Pikulik edytował ten post 13 kwiecień 2011 - 09:42
Naruszenie regulaminu forum


#2 ~pacjentka~

~pacjentka~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2011 - 07:40

Leżałam w zeszłym roku na oddziale internistycznym i byłam bardzo zadowolona i mile zaskoczona.W kilka dni zrobiono mi wszystkie badania i zdiagnozowano,opieka lekarska bardzo dobra,opiekowała sie moja salą p.doktor Maleńczyk,opieka pielęgniarska również super pomimo,że oddział nie ma najlepszych warunków.No i nikt nigdy ode mnie nie wolał żadnych "łapówek" i od innych pacjentów o tym nie słyszałam.Niedawno tez na raka umierała na tym oddziale moja przyjaciółka i tez byłam zaskoczona kiedy lekarze odradzali zabierania jej przed smiercia do domu przekonując,ze moga sobie nie poradzić i też nikt nawet nie wspomniał,że mają sie jakoś odwdzięczać.
Dlatego uważam że ten post wyżej szkaluje ten oddział,bo wielu ludzi sami wciskają lekarzom łapówki myśląc,że w ten sposób kupią życie czy zdrowie a jak cos nie wyjdzie,to zaraz na lekarzy,że łapówkarze!Bo skoro lekarz niby sam chce łapówkę to dlaczego nikt tego nie zgłasza?Ludzie,nie wciskajcie lekarzom kasy,bo oni i tak robia to co muszą i nic więcej!

#3 ~znajomy prestraszonego~

~znajomy prestraszonego~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2011 - 09:09

Zmiencie jeszcze lekarzy z wewnetrznego ,tylko lapowki i nic wiencej .

Nigdy nie zapomnę mocno przestraszonego mojego znajomego, starszego pana, któremu na chirurgii najpierw chcieli wyciąć prostatę. Już pani dr chciała go przygotowywać do operacji. Jaki on był wystraszony, mówiąc:"Pani doktor ja mam w porządku prostatę i nie po to przyszedłem do Szpitala, to jakaś pomyłka". Pani dr była nieubłagana:"Co Pan może wiedzieć o swoim zdrowiu ? Ja tu mam gotową, w całości przygotowaną przez szpitalnych lekarzy dokumentację lekarską do operacji i niech Pan nie cuduje". Ponieważ facet był stanowczy i zdesperowany w swoich argumentach, a w końcu wyprosił Panią anestezjolog - udało mu się uchronić jeden swój organ przed wycięciem. Jednak nie do końca. Na drugi dzień przyszła ta sama Pani anestezjolog i rzecze:"Ale tym razem panie... nie wywinie mi się pan. Mam pana przygotować do operacji żylaków. Wytniemy je panu". Facet zzieleniał całkowicie ze strachu, mówiąc:"Pani doktor, ja nie mam do wycięcia żadnych żylaków, niech Pani sama zobaczy " i pokazał jej swoje nogi i łydki."Ja wypisuję się na własną prośbę z tego szpitala i nie chcę z wami mieć nic do czynienia" - zakończył tymi słowami kłótnię z panią dr. Następnego dnia wypisał się na własną prośbę ze Szpitala. I bardzo dobrze. Bo ze starszego Pana zostałaby tylko "rama", a całą resztę chirurdzy powycinaliby raz na zawsze.Nie dawno spotkałem Go. Pytam o zdrowie. Odpowiada "dobrze, że udało mi się wtedy ujść z życiem". Morał sami Państwo wymślcie w aspekcie tej historii i obecnego wątku na forum :"Szpital na baterie". Pozdrawiam jeszcze żywych.

#4 ~Ktoś~

~Ktoś~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2011 - 12:12

Nigdy nie zapomnę mocno przestraszonego mojego znajomego, starszego pana, któremu na chirurgii najpierw chcieli wyciąć prostatę. Już pani dr chciała go przygotowywać do operacji. Jaki on był wystraszony, mówiąc:"Pani doktor ja mam w porządku prostatę i nie po to przyszedłem do Szpitala, to jakaś pomyłka". Pani dr była nieubłagana:"Co Pan może wiedzieć o swoim zdrowiu ? Ja tu mam gotową, w całości przygotowaną przez szpitalnych lekarzy dokumentację lekarską do operacji i niech Pan nie cuduje". Ponieważ facet był stanowczy i zdesperowany w swoich argumentach, a w końcu wyprosił Panią anestezjolog - udało mu się uchronić jeden swój organ przed wycięciem. Jednak nie do końca. Na drugi dzień przyszła ta sama Pani anestezjolog i rzecze:"Ale tym razem panie... nie wywinie mi się pan. Mam pana przygotować do operacji żylaków. Wytniemy je panu". Facet zzieleniał całkowicie ze strachu, mówiąc:"Pani doktor, ja nie mam do wycięcia żadnych żylaków, niech Pani sama zobaczy " i pokazał jej swoje nogi i łydki."Ja wypisuję się na własną prośbę z tego szpitala i nie chcę z wami mieć nic do czynienia" - zakończył tymi słowami kłótnię z panią dr. Następnego dnia wypisał się na własną prośbę ze Szpitala. I bardzo dobrze. Bo ze starszego Pana zostałaby tylko "rama", a całą resztę chirurdzy powycinaliby raz na zawsze.Nie dawno spotkałem Go. Pytam o zdrowie. Odpowiada "dobrze, że udało mi się wtedy ujść z życiem". Morał sami Państwo wymślcie w aspekcie tej historii i obecnego wątku na forum :"Szpital na baterie". Pozdrawiam jeszcze żywych.




To się napisałeś za dużo filmów grozy??? Widać że nic nie wiesz o organizacji szpitali!!!Dobrze że Ty uszłeś z życiem, ktoś musi pisać takie bzdury aby nakręcać to forum.Powodzenia bajkopisarzu!!!

#5 ~pacjentka oddz.wewn.~

~pacjentka oddz.wewn.~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2011 - 14:03

Nigdy nie zapomnę mocno przestraszonego mojego znajomego, starszego pana, któremu na chirurgii najpierw chcieli wyciąć prostatę. Już pani dr chciała go przygotowywać do operacji. Jaki on był wystraszony, mówiąc:"Pani doktor ja mam w porządku prostatę i nie po to przyszedłem do Szpitala, to jakaś pomyłka". Pani dr była nieubłagana:"Co Pan może wiedzieć o swoim zdrowiu ? Ja tu mam gotową, w całości przygotowaną przez szpitalnych lekarzy dokumentację lekarską do operacji i niech Pan nie cuduje". Ponieważ facet był stanowczy i zdesperowany w swoich argumentach, a w końcu wyprosił Panią anestezjolog - udało mu się uchronić jeden swój organ przed wycięciem. Jednak nie do końca. Na drugi dzień przyszła ta sama Pani anestezjolog i rzecze:"Ale tym razem panie... nie wywinie mi się pan. Mam pana przygotować do operacji żylaków. Wytniemy je panu". Facet zzieleniał całkowicie ze strachu, mówiąc:"Pani doktor, ja nie mam do wycięcia żadnych żylaków, niech Pani sama zobaczy " i pokazał jej swoje nogi i łydki."Ja wypisuję się na własną prośbę z tego szpitala i nie chcę z wami mieć nic do czynienia" - zakończył tymi słowami kłótnię z panią dr. Następnego dnia wypisał się na własną prośbę ze Szpitala. I bardzo dobrze. Bo ze starszego Pana zostałaby tylko "rama", a całą resztę chirurdzy powycinaliby raz na zawsze.Nie dawno spotkałem Go. Pytam o zdrowie. Odpowiada "dobrze, że udało mi się wtedy ujść z życiem". Morał sami Państwo wymślcie w aspekcie tej historii i obecnego wątku na forum :"Szpital na baterie". Pozdrawiam jeszcze żywych.

No wiekszych bzdur to juz dawno nie czytałam!!!no i wlaśnie przez takich debili jak ty,co powtarzaja jakieś niestworzone,zasłyszane brednie dokładając swoje inni ludzie boja sie pózniej pójść do szpitala.Zastanow się zanim zaczniesz wypisywac bzdury ile szkody tym robisz innym ludziom!brak mi słow!!!

#6 ~Przestraszony~

~Przestraszony~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2011 - 14:26

To się napisałeś za dużo filmów grozy??? Widać że nic nie wiesz o organizacji szpitali!!!Dobrze że Ty uszłeś z życiem, ktoś musi pisać takie bzdury aby nakręcać to forum.Powodzenia bajkopisarzu!!!

TO NIE SĄ BAJKI I TO NIE JEST BAJKOPISARSTWO. TO SĄ FAKTY AUTENTYCZNE. B. PACJENT, WG KSIĘGI GŁÓWNEJ NR 914

#7 ~Przestraszony~

~Przestraszony~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2011 - 14:40

No wiekszych bzdur to juz dawno nie czytałam!!!no i wlaśnie przez takich debili jak ty,co powtarzaja jakieś niestworzone,zasłyszane brednie dokładając swoje inni ludzie boja sie pózniej pójść do szpitala.Zastanow się zanim zaczniesz wypisywac bzdury ile szkody tym robisz innym ludziom!brak mi słow!!!

Dlaczego ubliżasz ludziom "pacjentko oddz.wew.". Ja mam nieodparte wrażenie, że jesteś pacjentką innego oddziału w innym szpitalu. Twoje zachowanie na to wskazuje. Przeczytaj wpis poniżej.

#8 ~przestraszony~

~przestraszony~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2011 - 14:43

Przepraszam. Miałem napisać: czytaj wpis powyżej, zamiast poniżej.

#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2011 - 21:59

jakieś 2 lata temu lezałam na oddziale chirurgicznym,po zdiagnozowaniu okazało się że mam kamień w przewodzie moczowym,który z powodu gabarytów sam nie zostanie wydalony z organizmu i trzeba mu pomóc. Więc przez pół tygodnia przygotowywałam się do zabiegu-najbardziej chyba psychicznie bo to był mój pierwsz. Po znieczuleniu miejscowym, rozpoczęto operację,lekarz który jej dokonywał nagle stwierdził, że bardzo mu przykro ale nie może operacji doprowdzić do końca ponieważ nie ma odpowiednich narzędzi.
Na drugi dzień wypisano mnie z problemem i poradzono żebym najlepiej się udała do Zielonej Góry, bo tam mają odpowiedni sprzęt.Bez skierowania,poprostu wypuszczono mnie na pastwę losu...Straszne, masakra żenada.W naszym Międzyrzeckim szpitalu jest tylko ładnie ale w środku tzn,pomalowane odremontowane sale i nic pozatym.Personel okropny, pracuje od niechcenia.

#10 ~entuzjasta~

~entuzjasta~
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2011 - 17:30

Gratulacje dla Dyrektora. bardzo dobre pomysły. jestem dumnym pracownikiem szpitala. tak trzymać!

#11 ~x~

~x~
  • Goście

Napisano 14 maj 2011 - 23:48

SZPITAL W MIĘDZYRZECZU JEST POD WSZELKĄ KRYTYKĄ!!!...........JAK I PIELĘGNIARKI KTÓRE PRACUJĄ BO MUSZĄ,CHIRURGIA TO GORZEJ NIŻ RZEŹNIA LEPIEJ WYCIĄĆ BO I TAK JUŻ NIE DA SIĘ WYLECZYĆ I ZERO ROKOWAŃ , A WYCIĄĆ ZAWSZE ŁATWIEJ I PO SPRAWIE A ZRESZTĄ PO CO SIĘ BĘDĄ NA KOSZTA NARAŻAĆ NIEUKI!!!PO WYCIĘCIU DAJĄ NADZIEJĘ NA POPRAWĘ I LEPSZE SAMOPOCZUCIE A PACJENT PO 6 M-CACH ODCHODZI Z TEGO ŚWIATA....MASAKRA NIE NAWIDZĘ TEGO SZPITALA TEJ OBSŁUGI I CAŁEGO ICH PODEJŚCIA DO PACJENTA...JEDNA WIELKA MASAKRA!!!TAM JUŻ REMONT NIE POMÓGŁ A CO DOPIERO KOLEKTORY SŁONECZNE....CHYBA LEPIEJ BY BYŁO PERSONEL WYSŁAĆ Z POWROTEM NA STUDIA!!!

#12 ~SIRA~

~SIRA~
  • Goście

Napisano 01 październik 2011 - 12:04

SZPITAL W MIĘDZYRZECZU JEST POD WSZELKĄ KRYTYKĄ!!!...........JAK I PIELĘGNIARKI KTÓRE PRACUJĄ BO MUSZĄ,CHIRURGIA TO GORZEJ NIŻ RZEŹNIA LEPIEJ WYCIĄĆ BO I TAK JUŻ NIE DA SIĘ WYLECZYĆ I ZERO ROKOWAŃ , A WYCIĄĆ ZAWSZE ŁATWIEJ I PO SPRAWIE A ZRESZTĄ PO CO SIĘ BĘDĄ NA KOSZTA NARAŻAĆ NIEUKI!!!PO WYCIĘCIU DAJĄ NADZIEJĘ NA POPRAWĘ I LEPSZE SAMOPOCZUCIE A PACJENT PO 6 M-CACH ODCHODZI Z TEGO ŚWIATA....MASAKRA NIE NAWIDZĘ TEGO SZPITALA TEJ OBSŁUGI I CAŁEGO ICH PODEJŚCIA DO PACJENTA...JEDNA WIELKA MASAKRA!!!TAM JUŻ REMONT NIE POMÓGŁ A CO DOPIERO KOLEKTORY SŁONECZNE....CHYBA LEPIEJ BY BYŁO PERSONEL WYSŁAĆ Z POWROTEM NA STUDIA!!!

Witam wszystkich porozmawiajmy o naszym pogotowiu a może o lekarzach tam przyjmujących miałam przykrą historie na pogotowiu z lekarzem pochodzenia nie wiem może ukraińskiego jest to lekarz bardzo nie miły i nie uprzejmy skromnie mówiąc przyjechałam z dzieckiem które miło 40stopni gorączki i nic nie pomagało i do tego jeszcze silny ból głowy pan doktor mnie i polaków wyzwał od ciemniaków że wszyscy w europie wiedzą jak walczyć z gorączka tylko w Polsce nie na pytanie czy takie obiawy mogą sugerować inną chorobe nie umiał odpowiedzieć (UDAR MUZGU)proszę napiszcie czy to ja tylko miałam takie nie miłe spotkanie zresztą nie po raz pierwszy

#13 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 październik 2011 - 19:35

Witam wszystkich porozmawiajmy o naszym pogotowiu a może o lekarzach tam przyjmujących miałam przykrą historie na pogotowiu z lekarzem pochodzenia nie wiem może ukraińskiego jest to lekarz bardzo nie miły i nie uprzejmy skromnie mówiąc przyjechałam z dzieckiem które miło 40stopni gorączki i nic nie pomagało i do tego jeszcze silny ból głowy pan doktor mnie i polaków wyzwał od ciemniaków że wszyscy w europie wiedzą jak walczyć z gorączka tylko w Polsce nie na pytanie czy takie obiawy mogą sugerować inną chorobe nie umiał odpowiedzieć (UDAR MUZGU)proszę napiszcie czy to ja tylko miałam takie nie miłe spotkanie zresztą nie po raz pierwszy


To przykre. Jak taki hardy to niech spieprza tam skąd pzrzyszedł a nie miejsca innym zajmuje. Ja osobiście nie mam nic do zarzucenia obsłudze oddziału ratunkowego i pogotowia. Zawsze pomoga i są mili.

#14 ~Muniek~

~Muniek~
  • Goście

Napisano 01 październik 2011 - 20:26

Pielęgniarki zawsze wszystkiemu są winne..i do tego zawsze dzielnie znosic złe humory lekarzy Podac wszystko na tacy a najlepiej zrobic to za nich co się da i oddac im swoją wypłatę.. bo przecież ciągle im mało , a pacjenci nie okazują już wdzięczności tak jak kiedyś..a tu kredyt trza oplacic i na alimenty nie starcza..Dobrze że wycieczka się trafi raz na kwartał..A glupia piguła niech pop***a..bo przecież za to jej płacą..nie ważne że najmniej w całym województwie..Trudno się uśmiechac ,gdy jest się wykorzystywanym i ponizanym .Na nieudolnej reformie szpitali korzystają lekarze, bo nikt nie jest w stanie dobrac im się do skóry..

#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 02 październik 2011 - 10:43

jakieś 2 lata temu lezałam na oddziale chirurgicznym,po zdiagnozowaniu okazało się że mam kamień w przewodzie moczowym,który z powodu gabarytów sam nie zostanie wydalony z organizmu i trzeba mu pomóc. Więc przez pół tygodnia przygotowywałam się do zabiegu-najbardziej chyba psychicznie bo to był mój pierwsz. Po znieczuleniu miejscowym, rozpoczęto operację,lekarz który jej dokonywał nagle stwierdził, że bardzo mu przykro ale nie może operacji doprowdzić do końca ponieważ nie ma odpowiednich narzędzi.
Na drugi dzień wypisano mnie z problemem i poradzono żebym najlepiej się udała do Zielonej Góry, bo tam mają odpowiedni sprzęt.Bez skierowania,poprostu wypuszczono mnie na pastwę losu...Straszne, masakra żenada.W naszym Międzyrzeckim szpitalu jest tylko ładnie ale w środku tzn,pomalowane odremontowane sale i nic pozatym.Personel okropny, pracuje od niechcenia.

Nie zawsze się trafia na takich fachowców,ale co do spraw urologicznych szczera prawda,żenada,to samo przeszedłem parę lat wcześniej.Penie to był ten sam super fachowiec,bardzo biegły w swym fachu.Strach się bać.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych