Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Porodówka w Zielonej Górze


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
456 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~aneta9969~

~aneta9969~
  • Goście

Napisano 18 luty 2007 - 19:21

Od jakiegoś czasu pojawiają się bardzo niepochlebne artykuły o porodówce w Zielonej Górze.Za miesiąc rodzę i naprawdę jestem przerażona.Czyżby w tym szpitalu było to samo co w Gorzowie?Czy nikt nie dba tu o dobrą atmosferę i liczą się tylko pieniądze?Może ktoś nas młode matki uspokoi jakimiś dobrymi artykułami i wprowadzi nas w lepsze samopoczucie,bo jak narazie to nic tylko zacisnąć nogi i jechać do Nowej Soli lub do Sulechowa.

#2 ~położna~

~położna~
  • Goście

Napisano 19 luty 2007 - 15:38

Bardzo nieetyczne, że sąsiednie szpitale wypisują bzdury na temat szpitala zielonogórskiego. Może, zaniast niszczyć opinię naszej porodówce, zmierzymy sie w uczciwej koknurencji. Przysyłacie do nas najtrudniejsze przypadki położnicze i noworodki, z którymi nie możecie sobie dać rady, a my je ratujemy , sami zostawiacie sobie czyste, nieskomplikowane przypadki. Dobrze się orientuję, z jakiego szpitala i kto z personelu medycznego wypisuje te bzdury. Więcej godności, bo inaczej zgłoszę to do Okręgowej Izby Pielęgniarek i położnych. I jeszcze jedna rada. Konkurencja uczciwa to jedno, a drugie to czy można ufać osobie, która pod płaszczykiem rzekomej pacjentki wypisuje kłamstwa. Pytanie do pacjentek - czy nożna takiej osobie powierzyc zdrowie swoje i dziecka? Dość już tej nagonki na szpital. I tak nic nie zmieni wysokiej pozycji zielonogórskiej porodówki w ostatnim rankingu "Rodzić po ludzku" Gazety Wyborczej. Ankiety wypełniały przecież same pacjentki. Te pozytywne, czerwone serduszka, to właśnie ich podziekowania za naszą pracę.

#3 ~(Anonimowy)~

~(Anonimowy)~
  • Goście

Napisano 22 luty 2007 - 13:36

WITAM.......do położnej.... właśnie moja żona będzie <na dniach> rodziła 2 dziecko i w żadnym wypadku my nie bedziemy rodzić w zg tylko iwyłącznie w SULECHOWIE. Znam zdanie na temat porodówki w ZG i dziękuje bardzo za taką a nie inną opieke. Jeśli wy myślicie ze tak dobrze jest w waszym szpitalu to albo ja głupi jestem albo ta porodówka jest inna. Jakoś w szpitalu w sulechowie po urodzeniu 1 dziecka <syna> pielegniarki umieją przyjść pielęgniarki do kobiety i porozmawiać, pomoc doradzic, przewinąć. ok ja spadam

#4 ~Zielonogórzanin~

~Zielonogórzanin~
  • Goście

Napisano 14 marzec 2007 - 13:30

Bardzo przykro czytać podłości położnych z Sulechowa pisane o szpitalu w Zielonej Górze. Kobiety nie podszywajcie się za pacjentki , jak wam nie wstyd , czy już za pieniądze zrobicie wszystko.

#5 ~BYLA pacjentka .~

~BYLA pacjentka .~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2007 - 23:00

kilka lat temu na patologi w zg ,zmienne decyzje lekarzy to norma,ordynator prawie jak bog.A gdy zaczela sie akcja porodowa,w nocy,tylko dzieki uporowi siostry C zdazylysmy na czas,wody byly krwiste.WSZYSTKO ZALEZY OD LUDZI Z JAKIMI LOS NAS STYKA.JEZELI NIE SA ZBYT MILI, NO COZ ZAPRACOWALI NA SWOJA OPINIE,A PRZY OKAZJI DOROBILI OGONY INNYM,a tak przy okazji ,lezalam ok.3msc a na karcie szpitalnej wpisany tylko porod.

#6 ~naiwna~

~naiwna~
  • Goście

Napisano 17 maj 2007 - 10:14

witam naiwna bo myślałam że mój drugi poród w zielonogórskim szpitalu będzie lepszy od poprzedniego ale w ogromnym byłam błędzie.Nie mówię tu o położnych . Wszystkie były super oprócz jednej która brutalnie budząc dziecko zabrała je aby pobrać krew a przynosząc je z powrotem stwierdziła że je głodzę . Przez nią wpadłam w depresję poporodową . Jedyną wizytówką tego bałaganu jest oddziałowa która jest kobietą z klasą miła serdeczna i uczciwa . Alekarze uchowaj mnie Panie od trzeciego dziecka lekarze to oczywiście z którymi ja miałam styczność biorą pieniądze bez skrupułów a jak duża suma to i na raty rozłoży.

#7 ~Zigi~

~Zigi~
  • Goście

Napisano 07 czerwiec 2007 - 09:30

Ja również przyłączam się do opinii niektórych z Was nt. beznadzieji jak panuję w zielonogórskim szpitalu. 5 lat temu wspólnie z żoną chodziliśmy do szpitala na szkołe rodzenia którą prowadziła p . Habura ( wspaniała i niezwykle ciapła kobieta). Z opowieści jaki słuszłem to Nasz szpital to wręcz niebo. Niestety rzeczywistaść była inna. Sam poród - naszczęście trwał krótko i mieliśmy szczęście do położnej , która bardzo wiele Nam pomogła. I do tego momentu było ok.. Potem udzliśmy się na oddział dla noworodków , gdzie żona przebywałe 3 doby. Tm to już był horror. Pielengniarki które powinny opiekować się maluchami oraz wspierać te młode matlki mają to po prostu w du***!!! Jak sięje o coś poprosi to wręcz robią awanturę , że się im przeszkadza!!! W ońcu mam wolny rynek pracy więc mam propozycję dla tych pań . Jak się im nie chce tam procować to niech idą pracować gdzie indziej, przecież nie ma już prezymusu pracy. W tym roku palnujemy kolejne dziecko i choćbym miał jechać do Poznania na Polną na poród to pojadę , byle z dala od zielonogórskiej porodówki!!!

#8 ~Anonim~

~Anonim~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2007 - 11:33

Moje kochane panie, tak narzekacie na zielona gore..... Chyba nie bylysie na porodowce w gorzowie!!!!!!!!!!.(TRAGDIA!!!!!) Po porodzie w gorzowie wszystkie szpitale wydaja sie byc rajem na ziemi.....

#9 ~Sylwia~

~Sylwia~
  • Goście

Napisano 12 wrzesień 2007 - 17:03

Ja osobiscie pochodze z Gorzowa Wlkp i tam tez rodzilam. Porod mialam bardzo przyjemny, mimo boli, skurczy itp. Rodzilam tylko jedno dziecko ale w planach z mezem mamy jeszcze jedno. Wiec mimo tego ze ordynatorem szpitala w Gorzowie byl pan Debniak to nie chce rodzic gdzie indziej. Porod odbierala bardzo mila polozna a zeby tego bylo malo lekarz do ktorego chodzilam na wizyty przez caly okres ciazy tez uraczyl mnie swoj obecnoscia na porodowce. pomagal mi rodzic i jestem z tego bardzo szczesliwa. I jak zajde w ciaze to Bog mi swiadkiem, ze bede chodzic do tego samego lekarza i bede rodzic w Gorzowie Wlkp. bo jestem z tego bardzo dumna.

#10 ~młoda mama~

~młoda mama~
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2007 - 20:54

Nie tak dawno temu urodziłam ślicznego synka. Nie do końca zgadzam sie z Waszymi opiniami.Patologia - koszmar, totalny brak opieki i tumiwisizm zwłaszcza gdy coś się dzieje w nocy.Natomiast sama akcja porodowa i okres po porodzie ( a spędziłam w szpitalu 10 dni) to już inna historia.Takiej położnej jak Pani Habura życzę każdej kobiecie - dba, uspokaja, rozmawia, przynosi wszystko czego zapragniesz, włącza relaksującą muzykę. Na opiekę później też nic złego nie powiem. Panie pielęgniarki zawsze służyły mi pomocą. Mój synek tydzień spędził w inkubatorze i również otoczony był bardzo dobrą opieką.Nie można na podstawie kilku osób przekreślać pracy kilkudziesięciu osób. Pomyślcie o tym jakbyście się czuli gdybyście mając kilku złych współpracowników mieli opinię nierobów, leni czy partaczy.Nie oceniajcie pochopnie.

#11 ~Znawca tematu~

~Znawca tematu~
  • Goście

Napisano 27 czerwiec 2007 - 17:45

Kochane Panie nie wierzcie w te bzdury co położne z sąsiednich szpitali wypisują na temat Zielonej Góry,spytajcie się tych co naprawdę tu rodziły. Spytajcie tych Pań , które na syrenie 20 km wieziono do szpitala w Zielonej Górzez sąsiednich szpitali , bo tam nie było lekarza od noworodków po południu , bo nie było chirurga od noworodków, nie było anestezjologa ,inkubatora lub innego sprzętu . Reasumując słuchajcie swojego sumienia, miejcie odpowiedzialność za siebie i dziecko nawet jeżeli duży szpital jest trochę mniej przytulny.Kto później zostanie z problemami ??????? Niestety patologii ciąży jest coraz więcej a jedyny pełnoprofilowy oddział noworodkowy i chirurgia noworodka jest w Zielonej Górze i nawet nikt z oszczerców nie zaprzeczy ( jeżeli ma sumienie), że noworodek to tu ma największe szansę przeżycia w razie powikłań . Moje Panie wybór należy do Was. Z poważaniem Znawca tematu

#12 ~mama~

~mama~
  • Goście

Napisano 28 czerwiec 2007 - 07:10

Zgadzam sie z twoim zdniem tylko dlaczego muslisz ze piszą te niepochlebne zdania położne!!??

#13 ~Ypsylon~

~Ypsylon~
  • Goście

Napisano 05 lipiec 2007 - 11:42

Popieram zdanie znawcy

#14 ~Basia~

~Basia~
  • Goście

Napisano 01 sierpień 2007 - 15:53

W Zielonogórskim szpitalu rodziłam 4 razy pierwszy w 1995 a ostatni w 2006 to co było za pierwszym razem to był koszmar ,ale kolejne to było coraz lepiej a jak rok temu rodziłam to jestem zadowolona z opieki tym bardziej ze to była moja 3 cesarka nikt na nic nie czekał ,tylko zaraz wyznaczono termin i raptem na patologi leżałam 2 dni a nie jak wcześniej 4 tyg przed każda cesarką . Myślę że jeżeli paniusiom sie nie podoba szpital w Zielonej to niech wybiorą prywatne kliniki a nie wypisują bzdur

#15 ~Mama~

~Mama~
  • Goście

Napisano 23 październik 2007 - 14:39

Jestem bardzo zadowolona z porodówki jak i odziału patologii w szpitalu w Zielonej Górze coprawda rodziłam ostatniego lutego ale siostry były super miłe, Siostra która pomagała mi rodzić (niestety nie pamiętam nawet imienia)zastąpiła tatusia który nie zdążył dojechać na czas.po porodzie opieka nad synkiem tez była super kiedy wystąpiły drobne komplikacje.tatusiowie też już mogą wchodzić na sale o ile inne pacjentki się zgadzają.jedyne moje zastrzezenie to przydałby się remont na roomingu.pozatym super polecam napewno tam wróce!

#16 ~mamuśka 2~

~mamuśka 2~
  • Goście

Napisano 08 maj 2007 - 18:49

nie wydaje mi sięabyś zbyt wiele miał do zakomunikowania na ten temat drogi zielonogórzaninie,nie musiałeś (na twoje szczęście)korzystać z "luksusu"jaki oferuje porodówka w zg,a tym bardziej nie miałeś z tego co wnioskuję okazji być na porodówce w sulech.ale gwarantuje ci za siebie,ze nie masz racji,twierdząc że negatywne opinie o zg wypisują pielęgniarki z sulech.sama dwa razy miałam przyjemność rodzić raz tu i raz w sulech.zg z przykroscią stwierdzam to po prostu męczarnia a nie porodówka,i to pod wieloma wzgledami.

#17 ~hmm...~

~hmm...~
  • Goście

Napisano 09 maj 2007 - 10:52

Skoro tyle się pisze o porodówce w Zielonej Górze, to znaczy że jest tam coraz lepiej i konkurencja wyrosła i Sulechowowi i Nowej Soli. A swoją drogą, to ciekawe, że wysyłają cięższe przypadki do ZG, nie umiejąc sobie z nimi poradzić. Ale straszyć Zielonką to personele tamtych szpitali potrafią doskonale. Tylko co z tymi dziećmi, przy których jest popelnianych tyle błędów, a potem odsyła się je gdzie indziej. Przykład? Do jednego z miast trafił noworodek w ciężkim stanie z pewnego pobliskiego szpitalika, szybko sie go pozbyli.... Pogrzebcie w sprawach sądowych innych szpitali, w skargach, wiele sie dowiecie.....

#18 ~(Anonimowy)~

~(Anonimowy)~
  • Goście

Napisano 11 maj 2007 - 11:56

3 lata temu trafiłam na porodówke do zielonogórskiego szpitala. Nie miałam "umówionej" położnej czy lekarza. Opieka była wpaniała. Podczas porodu cały czas był ze mną mąż i dwie położne. Byłam zachwycona personelem, nie tylko na sali porodowej, ale także później. Spędziałam w szpitalu prawie 10 dni i nie było ani jednej sytuacji, w której mogłabym podważyć kompetencje pielęgniarek czy lekarzy. Moim zdaniem nie zasługują oni na tak krzywdzące opinie. Swoje drugie dziecko urodzę TYLKO w zielonogórskim szpitalu.

#19 ~(Anonimowy)~

~(Anonimowy)~
  • Goście

Napisano 11 maj 2007 - 15:27

wiecej jest niestety tych złych opini ja bylam sama nie z mezem i przeszlam horror dziecko kaleka do konca zycia a lekarz szkoda gadac rodzilam ponad 20 godzin cuda ze mna robili moze gdyby byl maz kontrolowal by sytuacje...

#20 ~(Anonimowy)~

~(Anonimowy)~
  • Goście

Napisano 27 marzec 2007 - 19:57

Witam serdecznie.Na poczatek zapewniam wszystkich,którzy przeczytają mój tekst,że nie jestem pracownikiem konkurencyjnego szpitala.Moja córeczka ma obecnie 18miesięcy,przed porodem jak wiekszość młodych mam borykałam sie z problemem-gdzie rodzic?Każdy mówił mi coś innego,w internecie krążyły różne opinie...w końcu stwierdziłam,że nie będę "cudować"i urodzę dziecko w Zielonej Gorze...i nadszedł ten dzień...rano obudził mnie ból podbrzusza,ponieważ był to mój pierwszy poród nie wiedziałam czy to już"to",ale pojechałam do szpitala sprawdzić.Zostałam skierowana na KTG,pielęgniarka podpieła mi elipsy kazała leżeć i wyszła,wróciła po 15 minutach,bez słowa popatrzyła na tańmę z wydrukiem i znowu wyszła...po 40 minutach zjawiła sie Pani doktor,do badania powiedziała i wskazała drogę do gabinetu,przed badaniem zapytała kto prowadzi ciążę na moją odpowiedź,że dr Laber,popatrzyła lekceważacym wzrokiem i powidziała"i tu chce rodzić?",potem było badanie,zreszta tak bolesne i nie delikatne,że myslałam,że to już końcówka porodu...po tym wszystkim zdecydowałam urodzić w Sulechowie i nie załuje tej decyzji,miałam wspaniałą opiekę,a poród do dziś wpominam z usmiechem.Nie wiem jak by było w Zielonej Górze,ale sama postawa Pani doktor w blond włosach nie zachęciła mnie do pozostania w tym szpitalu.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych