Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »
Drodzy internauci.
W związku z ciszą wyborczą wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów i zamieszczania wpisów na forum.
Zapraszamy w niedzielę wieczorem, po zakończeniu głosowania.

ODCIENIE MIŁOŚCI MATKI DANIELA


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 ~STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST~

~STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2013 - 19:24


Dołączona grafika
Z OKAZJI ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ ŚWIĄT ŻYCZĘ WSZYSTKIM RODAKOM WYŻSZYCH PODATKÓW , DROŻSZEJ ŻYWNOŚCI I BEZROBOCIA BY ŻYŁO MI SIĘ LEPIEJ DYKTATOR DONALD TUSK






DYKTATORZE DONALDZIE TUSK ODDAJ MI SYNA ŻYCIE WOLNOŚĆ KIEROWNIKA ...




http://afery.fm.interia.pl/gif_strza_kol.gifSTANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR IN POLAND NUMBER 55339/00 64106/11 9933/13

e-mail : daniel.rozanski 38@wp.pl

KOM. +48 517 426 323


PO 6816 KOSZMARNYCH DNIACH W PAŃSTWIE TERRORU


Jeden z tysięcy wyroków Trybunału w Strasburgu ws. przeciwko ...


Trybunał w Strasburgu - wyciszanie wyroku - Forum Tygodnika "NIE"

13 LIPIEC 1991 ROK
GŁOS WYBRZEŻA



Odcienie miłości MATKI DANIELA





Dzisiaj pół roku po tragedii Grażyna W. przedstawia świat w tonacji biało-czarnej...Jasne barwy, oczywiście, to ona i Bożenka, a to ciemne to były konkubent, sędziowie, prokuratorzy, policjanci, pracownicy opieki społecznej, pielęgniarki, prawie cały świat.

Grażyna W. swe racje ilustruje makabrycznym kolorowym zdjęciem. Przedstawia ono jej półtoraroczną córkę zamordowaną przez konkubenta (ojca zresztą). Obok potwornie zmasakrowanych zwłok leżą lalki, inne zabawki. To wstrząsające zdjęcie jest przepustką Grażyny W. do ludzkiego współczucia i alibi na to że, że to właśnie ona ma rajcę. Z początku każdy jej wierzy.

Grażyna W. niczym dobry reżyser, powoli odsłania kulisy dramatu sprzed pół roku. Jej opowieść przypomina przekrojony pień drzewa. Każdy krąg to nowe szczegóły. Nowa dawka brutalności otoczenia. W każdej wersji ona jest coraz bardziej postacią, której należy współczuć, pomóc.

Poznali się ponad pięć lat temu. Ona już miała jedno dziecko. Zamieszkali w domku jednorodzinnym na obrzeżach jednego z największych gdyńskich osiedli. On pracował wtedy w jeszcze w tamtejszym OPEC. Był zdolny. Miał w ręku trzy profesje. Zaczął jednak zaglądać do kieliszka. Ona była już w ciąży z następnym dzieckiem. Zmieniał pracę jak rękawiczki. Na świat przyszedł chłopiec. Nastąpiły codzienne kłótnie w cieniu alkoholu. Byli jednak razem. Przyszła kolejna ciąża - z Bożenką.

Nic to nie zmieniło w stosunkach między Grażyną W. i jej konkubentem. Więcej, można powiedzieć, iż z każdym dniem było gorzej. On coraz krócej pracował, a dużej pił. Ona była coraz bardziej nieszczęśliwa. Nie przeszkodziło to jednak, że zaszła po raz trzeci w ciążę. z Robertem D. Kiedy była w trzecim czwartym miesiącu, - elektrownia wyłączyła prąd. On coś tam pomajstrował przy liczniku. Czasami można było zapalić żarówkę. Odcięto im jednak wodę. Grażyna W. ma pretensję do opiekunki społecznej z osiedla, że nie potrafiła załatwić ponownego włączenia prądu. Oskarża ją też o to,że nie interesowała się losem jej dziecka, kiedy pojechała rodzić najmłodsze do szpitala w Łęborku.

Płacze. Pod koniec ciąży miała kłopoty. Do szpitala trafiła 27 listopada ubiegłego roku. Dwójka jej młodszych dzieci, których ojcem był Robert D., została z nim w Gdyni. Już po tragedii sąsiedzi opowiadali jej, że dwu-i trzyletnie szkraby, jak mumie tkwiły przez cały dzień z bukami przyklejonymi do szyby. Głodne.

Trzy dni przed Wigilią Robert D. wrócił do domu trochę bardziej pijany niż zwykle. Zdenerwował go płacz Bożenki. Zaczął ją bić. Potem dusić. Dziewczynka straciła przytomność. Wtedy uderzył kilka razy jej główką o szafę...

W tym czasie Grażyna W. leżała jeszcze w szpitalu. Mówi, że martwiła się o dzieci. Prosiła pielęgniarki, aby kupiły jej pocztówkę i znaczek bo chciała wysłać życzenia do maluchów. Niegodziwe pracownice służby zdrowia nie spełniły jej prośby. Męczyła się więc niepewnością. Tuż przed sylwestrem wyszła ze szpitala. Nie przyjechała jednak do Gdyni. Nie miała siły. O morderstwie dowiedziała się dopiero 15 stycznia. Jej zdaniem wszyscy ukrywali przed nia ten tragiczny fakt z obawy przed jej reakcją. Ujawnił to sąsiad.

Dlatego ma do wszystkich pretensje. A już najbardziej winna jest Prokuratura Rejonowa w Gdyni, która nie zapoznaje jej na bieżąco z wynikami śledztwa. Biedna matka nie wie zatem, kiedy będzie rozprawa mordercy. Ona zaś chce to wiedzieć, chce krzyczeć na cały świat, jak to nasz wymiar sprawiedliwości ją gnębi. Widocznie jest to po stronie Roberta D. Niech pan to opisze – prosi- niech inne matki dowiedzą się jaka jest u nas sprawiedliwość.

Prokurator O. z Prokuratury Rejonowej w Gdyni nie jest zbyt skora do rozmowy. Owszem, sprawa trochę trwała, ale 24 czerwca akt oskarżenia wpłynął już do Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku. Robert D. będzie odpowiadać z artykułu 148 paragraf 1, czyli za morderstwo. Pani prokurator nie chce komentować tej tragedii. Mówić o życiu dorosłych ani opiniować postępowania Grażyny W.

To było poza zainteresowaniem śledztwa, jakie prowadziłam – tłumaczy- ale proszę się skontaktować z Sądem Rodzinnym w Gdyni. O ile wiem będzie on niedługo rozpatrywać to, czy cofnąć prawa rodzicielskie Grażynie W.

- Akurat tego dnia miałem dyżur – opowiada aspirant M. Miejscowego komisariatu policji – kiedy, gdzieś tak koło 22, wbiegł do nas Robert D. i dramatycznie krzyczał aby wezwać pogotowie, bo z Bożenką jest coś nie tak, a ona ma przecież zapalenie płuc. Przez radiostację wezwaliśmy karetkę pogotowia i sami pojechaliśmy do domku D.


- Lekarz mógł już tylko stwierdzić zgon. Zdziwiły go jednak liczne siniaki na ciele dziewczynki. Początkowo ojciec twierdził, że mała najprawdopodobniej uderzyła się. Potem przyznał się do jednego klapsa, potem do większej liczby uderzeń, a gdzieś tak przed północą powiedział, że to on zabił. Kiedy uświadomił sobie ten fakt, momentalnie wytrzeźwiał. Przebrał zwłoki. Odczekał trochę i przybiegł do nas.


- Tę rodzinę znałem prawie od początku – opowiada komisarz G. - głównie z interwencji sąsiadów, którzy informowali nas o dramatycznych warunkach, w jakich żyją te maleństwa.. Pamiętam kiedy weszliśmy tam z kuratorem i na stole zobaczyliśmy szklankę z jakimś dziwnym płynem podobnym do mleka. Wzięliśmy to do badania laboratoryjnego. Okazał się to być denaturat neutralizowany mlekiem.


Chcieliśmy częściej interweniować, ale było to niemożliwe, bo mieszkanie było ciągle zamknięte, a strzegły go dwa – trzy duże psy, które na noc zabierał właściciel sąsiedniej restauracji. Za pilnowanie ich w ciągu dnia Grażyna W. dostawała resztki z kuchni. To właśnie te resztki były podstawą pożywienia dzieci. „Myję je podgrzewam, a dzieciaki zajadają się tym” - opowiadała matka. Myślałam, że po tej wypowiedzi zwymiotuję – pointuje policjantka.


Ponad rok temu załatwiliśmy dzieciom pobyt w domu dziecka. Grażyna W. zaczęła do nas prawie codziennie przychodzić i deklarować wielką miłość do maleństw. Płakała, ze ona musi je mieć przy sobie, bo inaczej Robert nie zechce sie z nią ożenić, a ona tak go kocha. Wykradła więc je dwukrotnie. Ostatni raz tuz przed swoim wyjazdem na poród do Łęborka. Gdyby zostały w C., to Bożenka żyłaby do dzisiaj.


Zresztą przed tym Grażyna W. wielokrotnie robiła rzeczy które – delikatnie mówiąc – wprowadzały nas w zdumienie. Potrafiła zniknąć na wiele dni, zostawiając maleństwa pod opieka ojca alkoholika, który był juz w takim stopniu uzależnienia, ze ledwo chodził po osiedlu.


– Raz chciałem nawet wybić szyby – stwierdza z płaczem w głosie sąsiadka – bo nie miałam juz siły patrzeć na te dwie twarzyczki. Bałam się jednak ataku psów. Ra zaniosłam im ciuszki po moich dzieciach. Już wtedy nie mieli wody. W zlewie leżały brudne pieluszki, na kanapie kompletnie pijany Robert, a ona drzemała w kącie. Dzieci bawiły się z psami. Drugi pokój był zamknięty, bo jak ona mówiła nikt nie ma siły go posprzątać.


- Zaproponowałem im – zwierza się sąsiad – ze będę uprawiać ich ogromny sad. Połowa plonów będzie dla nich, polowa dla mnie. Nie zgodzili się, bo to ich własność i nikogo obcego sobie nie życzą Panie a oni z tego sadu mogliby mieć tyle warzyw i owoców, że starczyłoby i dla nich i na sprzedaż, ale im nic nie chciało się robić. On pił, a ona wszystkim miała za złe. Obraziła się na właściciela knajpy za to, że proponował jej wyżywienie dla całej rodziny za sprzątanie lokalu. „Ja mam przecież ukończoną podstawówkę i parę klas technikum ekonomicznego” - krzyczała.


– Z trójki żyjących dzieci Grażyny W. najstarsza córka mieszka z babcią w Łęborku i za żadne skarby nie chce przyjechać do Trójmiasta. Prawie czteroletni syn ze związku Grażyny i Roberta spędza kolejny miesiąc w domu dziecka, podobnie jego siostrzyczka, która urodziła się w grudniu. Grażyna W. czasami przyjeżdża do domu gdzie zdarzyła się tragedia, sąsiedzi widzieli tam wielokrotnie palącą się świeczkę. Od czasu do czasu walczy też o powrót swoich dzieci z domu dziecka. Poza tym nie wiadomo dokładnie co robi. Podobno trudni się handlem obwoźnym w okolicy jednego z dworców.


– Nie, nie mogę stwierdzić, że Grażyna W. nie kocha swoich dzieci – stwierdza sędzia S.- ale jej miłość, moim zdaniem, ogranicza się do urodzenia i następnie chęci pobytu z maleństwami. Obce jej są natomiast takie cechy macierzyństwa, jak odpowiedzialność i dbałość. Ona najprawdopodobniej uważa, że samo przytulenie wystarczy dziecku za całą troskę.


Najprawdopodobniej po ukazaniu się tego reportażu znajdę się na liście wrogów Grażyny W. ona przecież tak kocha swoje dzieci, a cały świat jest przeciw niej. Urzędnicy za miłość odpłacają jej nienawiścią.... JACEK LINDNER


PS. Ze względu na drastyczność opisywanych wydarzeń, zmieniłem dane personalne występujących postaci. J.L.







WCZEŚNIEJ DANIEL BYŁ W DOMU DZIECKA I CO STAŁO SIĘ Z KOCHAJĄCĄ MAMUŚKĄ BOŻENĄ FOCKOWSKĄ CO ZABRAŁA MI DANIELA 21 05 1994 R. ?

POWIAT KOŚCIERSKI
DOM POMOCY SPOŁECZNEJ W CISEWIU
http://www.google.pl...cnHO4rNtAbgm4AQ
Cisewie, dnia 25 stycznia 2013 r.
DPS.BO.1431.2.2.2013

Pan
Stanisław Różański
Dom Pomocy Społecznej w Cisewiu informuje, iż po telefonicznym kontakcie z siostrą Pana Daniela Panią Martą K. nie uzyskaliśmy zgody na udostępnienie Panu numeru telefonu Pani Marty. Jednocześnie informujemy, iż obecnie Pan Daniel nie wyraża zgody na jakiekolwiek kontakty z Panem.

Z poważaniem
Dom Pomocy Społecznej
w Cisewiu

Portal Polityczny Jarka Kefira

CZARNA LISTA STANISŁAWA RÓŻAŃSKIEGO AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR IN POLAND NUMBER 55339/00 64106/11

POLSKA ŁAMIE PRAWA CZŁOWIEKA

KTO SIĘ BOI STAJE SIĘ NIEWOLNIKIEM


Fałszywy życiorys Donalda Tuska « Portal Polityczny Jarka Kefira

życiorys Donalda Tuska « Portal Polityczny Jarka Kefira

Lista współpracowników SB w Platformie Obywatelskiej « Portal ...


Prawda o rodzinie Kaczyńskich - Portal Polityczny Jarka Kefira

Lista współpracowników SB w PiS « Portal Polityczny Jarka Kefira

STRASBURG Europejski Trybunał Praw Człowieka upomina

Aferyprawa - Petycja na rzecz pozbawienia sędziów i prokuratorów



http://zalacznik.wp....eed4cf41a1aaa7f


http://afery.fm.inte...f_strza_kol.gif

http://afery.fm.inte...f_strza_kol.gifDO CZEGO POLAK MA PRAWO ? - ŻAGAŃ - Forum gazetalubuska.pl


http://www.google.pl...ved=0CCsQvwUoAA




http://afery.fm.interia.pl/gif_strza_kol.gifPortal Polityczny Jarka Kefira




http://afery.fm.interia.pl/aferyprawa.gif

Zgodnie z Art.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który informuje nas, czyli Naród, że -Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli i zapewnieniu Art. 32.1. - Wszyscy są wobec prawa równi I BEZKARNI BOGOWIE Z IMMUNITETEM - ALE MAMY WOLNOŚĆ BO TAK MÓWI DYKTATOR BÓG I CAR DONALD TUSK http://zalacznik.wp.pl/d601/imagesCAUHYA8K.jpg?p=2&t=image&st=pjpeg&ct=QkFTRTY0&f=imagesCAUHYA8K.jpg&wid=46873&POD=1&type=NORMAL&zalf=Nowe&tsn=134917039938937829&sid=477ff11b382f3644aeed4cf41a1aaa7f


POLACY MAJĄ DOŚĆ TUSKA

DO CZEGO POLAK MA PRAWO ? - ŻAGAŃ - Forum gazetalubuska.pl


http://www.google.pl...ved=0CCsQvwUoAA


http://pl.memgenerat...epiej-pl-ffffff

http://c.wrzuta.pl/w...b20/donald_tusk

http://2.bp.blogspot.../s1600/tusk.gif

http://zalacznik.wp....eed4cf41a1aaa7f

=========================================================================
http://forum.nie.com...read.php?t=4409

ODPOWIEDŹ REŻIMU NA WYROK EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA W STRASBURGU

http://forum.nie.com...read.php?t=4409

https://www.youtube....h?v=oXNXor4_m2Y
https://www.youtube....h?v=fQ4MdGhX4a0

2 X DZIEŁO GDAŃSKIEJ MAFII ŚMIERCI MIEJSKIEJ ORGANIZACJI TERRORU SPOŁECZNEGO IM ŚW BRATA OSAMA BIN LADENA PODSZYWAJĄCEJ SIĘ POD POMOC SPOŁECZNĄ

CZARNA LISTA RÓŻAŃSKIEGO V. POLAND NO. 55339/00

1) BYŁY HERSZT GDAŃSKIEJ MAFII MIEJSKIEJ ORGANIZACJI TERRORU SPOŁECZNEGO IM. ŚW BRATA
OSAMA BIN LADENA JACEK WILCZEWSKI W TRAKCIE OBRONY PRACY MAGISTERSKIEJ JAK DALEJ GNOIĆ OFIARY JUŻ ZGNOJONE PRZEZ SYSTEM

http://www.mpips.gov.pl/gfx/mpips/userfiles/Image/zdjecia%20ministrow/fedak/baczkowski2.jpg
http://images2.wikia.nocookie.net/__cb20110502200454/f23/images/thumb/d/d4/Osama.jpg/180px-Osama.jpg

AFERA PALIWOWA

http://trojmiasto.##...a_sprawdza.html

http://www.dziennikb...t.html?cookie=1

http://forum.######/...icja_spra_.html

Jacek Wilczewski Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdańsku. Sens życia polega na tym, aby się cieszyć z niego i czynić go piękniejszym dla ...
www.jezuici.pl/przykrzyzu/htm/z_zycia_parafii/gaudium_vitae/20lecie8.html - 7k - Kopia - Podobne strony

2)BYŁA ZASTĘPCA HERSZTA TERESA PLICHTA - OBECNIE DYREKROR W URZĘDZIE MIEJSKIM W GDAŃSKU

http://www.gdansk.pl...hp?id=14920&t=s

3)ZBOCZONY ROBERT KLIMCZAK

http://t0.gstatic.co...766nAPvscXuEveR

4)PIĘKNA MILEIDI BOŻENA DOŁKOWSKA ( PROSE SODU ROZANSKI CHCIAŁ MNIE MASZKARADE ZGWALCIC )
http://www.rotfl.com.pl/data/media/126/babajaga.gif5) MARIA RZEPIAK PSY-CHOLOG




http://t3.gstatic.co...iBhuJfMwQ5GXLkl

6)IWONA PIASTOWSKA
http://st4.geg.cz/photo/178127_detail.jpg

7) ALEKSANDRA JANKOWSKA
8) JOANNA JANKOWSKA
9) IZABELA MAKOWSKA

http://t2.gstatic.co...0dFRAJOsCe_iOyA

10) ANNA POKRZYŃSKA
11) KRZYSZTOF DOMACHOWSKI BYŁY KIEROWNIK MAFFI
12) ADAM LISOWSKI PRAWNIK ABSOLWENT UNIWERSYTETU NKWD W MOSKWIE IM. TOWARZYSZA JÓZEFA STALINA

http://historysshado...peg?w=300&h=225

Sędziowie Sądu Okręgowego w Gdańsku

http://lubelskieafer...orow-immunitetu

http://www.google.co...iw=1122&bih=604


1) D. ROSTANOWSKA SĄD OKRĘGOWY GDAŃSK
2) A . DZIEDZIN SĄD OKRĘGOWY GDAŃSK
3) RAFAŁ BEDNARCZYK SĄD REJONOWY GDAŃSK
4) BEATA BĘDKOWSKA - RAHDE SĄD REJONOWY GDAŃSK
5) K . SKOWRON Prokuratura Okręgowa w Gdańsku
6) MAŁGORZATA SYGUŁA Prokuratura Okręgowa w Gdańsku
7) KATARZYNA NAGÓRSKA PROKURATURA REJONOWA GDAŃSK
8) KATARZYNA LIPOWSKA PROKURATURA REJONOWA GDAŃSK
9) BARBARA KIJANKO PROKURATURA REJONOWA GDAŃSK
11) JACEK SPYT - PROKURATURA REJONOWA W GDAŃSKU - PROKURATURA WOJEWÓDZKA - OKRĘGOWA W GDAŃSKU - OBECNIE MIŁOSIERDZIA ADWOKACINA

http://www.aferypraw...slosc-od-rozumu

https://www.google.p...qHYe5hAfRo4HYCw

http://www.pitbul.pl...iedza-w-sejmie1

http://www.pitbul.pl...e/2249/main.jpg

1)GRAŻYNA BIAŁAS DĘBSKA - PSYCHIATRA
2)MONIKA CZUCHA - PSYCHIATRA
3)EUGENIA DOROSZKIEWICZ - PSYCHIATRA
4)JOLANTA MRÓZ LUBI GODZINAMI MÓWIĆ DO ŚCIANY - PSYCHOLOG
5)BARBARA SZUMIŁOWICZ LANDOWSKA - PSYCHIATRA
6)PIOTR RADZIWIŁOWICZ - PSYCHIARTA
7) MACIEJ SAJKOWSKI - PSYCHIATRA


http://www.google.pl...ved=0CCgQvwUoAA

http://zalacznik.wp....eed4cf41a1aaa7f

http://c.wrzuta.pl/w...b20/donald_tusk

http://www.twojegify.pl/gify/1598.gif


http://www.google.pl...ved=0CCcQvwUoAA

OBECNIE POZOSTAWIONY Z SYNEM SAMEMU SOBIE NA POŻARCIE BESTII IMMUNITETOWEJ


http://forum.gazetal...dzieki-t105725/

http://c.wrzuta.pl/w...b20/donald_tusk

http://zalacznik.wp....5e3db523ea0edb0

http://forum.gazetal...zminska-t81855/




WYDANIE 5 08.2011 ROK TYGODNIK NIE
Polska musi na Rusi na
Numer: 32/2011
Autor: MALINA BŁAŃSKA


Strona: 3
Polska, jak przekonują feministki, jest kobietą. Wie coś o tym Stanisław Różański, który wygrał z nią proces w Strasburgu. Polska po wyroku zareagowała tak, jak zareagować mogła tylko głupia c*** . Nie przyjęła do wiadomości porażki, a przeciwnika postanowiła udupić na własną rękę.

Na spotkanie Różański zaprosił do siebie. Do przytułku dla bezdomnych mężczyzn. Obecnie mieszka w gdańskim Bracie Albercie, ale to może się zmienić.


http://s2080.chomiku...bv31f2s1T4&pv=2

http://www.albert.org.pl/pl/index.html

http://teraz.com.pl/...oze/roze044.gif

http://forum.gazetal...zminska-t81855/

W DOWÓD NIEZAPOMNIANEJ KIEROWNIK ELŻBIECIE KUŹMIŃSKIEJ - ŻARY ...
http://zalacznik.wp.pl/08/d601/e2b30bd199.jpg?p=2&t=image&st=pjpeg&ct=QkFTRTY0&f=e2b30bd199.jpg&wid=28358&POD=1&type=NORMAL&zalf=EL%25AFBIETA_KU%25ACMI%25D1SKA&tsn=131117351738937829&sid=4b5ec10245b0bfe6d5e3db523ea0edb0
KTÓREJ 12 LAT KIEROWNIKIEM BYŁA NIEZAPOMIANA I NIE ZASTĄPIONA UNIKAT KOSMICZNY ELŻBIETA KUŹMIŃSKA W PERFIDNY I WYUZDANY SPOSÓB OSZUKANA PO 3 M-CACH W CZERWCU 2012 R. JAKO KSIĘGOWA PRZEZ BEZWZGLĘDNIE WREDNY I FAŁSZYWY KLAN GRAŻYNY SOCHACKIEJ -
Stowarzyszenie "PANAKEJA" - Kontakt

- BEZWZGLĘDNIE ZASŁUŻONA I ODDANA SWOJEJ PRACY I OSÓBOM MOJEGO POKROJU

http://www.google.pl...16&tx=161&ty=46

Zależy od pomysłu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Z pokoju dzielonego z byłym bokserem o upodobaniach katolickich Różański koresponduje ze światem. Pośród zawiadomień, wniosków, postanowień, wyroków, ekspertyz, decyzji, kar i upomnień znajduje się dowód na to, że Stanisław był kiedyś normalnie żyjącym człowiekiem ? artykuł z 1991 r. o
problemach małych przedsiębiorstw opatrzony pieczątką firmy Różańskiego. Artykuł jest dowodem na to, kim był, a kim jest teraz. Podczas walk z Najjaśniejszą poszły w nicość: dom, pozycja społeczna, firma, zdrowie. Obecnie jest zwykłym śmieciem.

???

Poszło o dziecko ? Daniela. Chłopak urodził się w 1992 r. ze związku Różańskiego z jego partnerką. Szczęścia do kobiet pan Stanisław nie miał już wtedy. Matka Daniela zarejestrowała dziecko w urzędzie stanu cywilnego jako syna Stanisława, ale w rubryce "nazwiskoojca? zamiast wpisać Różański, wpisała swoje. Gdy mały miał 2 latka, kobieta poszła w długą, zostawiając Różańskiego z synem i listem na do widzenia. Z głową wolną od jednej baby mężczyzna zaczął zmagać się z drugą ? Polską. Wniósł do
sądu powództwo o ustalenie ojcostwa, wskazując siebie jako biologicznego tatusia. Trzeba było zrobić porządek w papierach? Minął miesiąc. Matka Daniela zmieniła zdanie, zabrała małego i tyle go pan Stanisław widział. Wbiło Różańskiego w ziemię, gdy dowiedział się, że 15 lipca 1996 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku oświadczył, iż prawo do bycia ojcem Daniela przysługuje nowemu partnerowi jego matki. Nowy tatuś zyskał prawa ojcowskie dzięki zeznaniom matki, która przed sądem wskazała go jako ojca
chłopca. Dzięki temu ruchowi sąd zmienił decyzję i wstrzymał procedurę przekazania dziecka do bidula. Podjął ją po ograniczeniu matce praw rodzicielskich. Nowa sceneria ? znaleziony ojciec i ustabilizowana matrymonialnie matka ? dawała sądowi nadzieje na szczęście dzieciaka. Różański zaczął upominać się o swoje dziecko. W sierpniu złożył wniosek do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku o wszczęcie postępowania dotyczącego jego praw ojcowskich oraz zbadanie przestępstwa, które, jego zdaniem, zostało
popełnione przy usynowieniu Daniela przez obcego mężczyznę. Prokurator odmówił wszczęcia postępowania. Pan Stanisław wniósł kolejny wniosek do sądu rejonowego o ustanowienie kuratora, który z kolei wniósłby w imieniu dziecka powództwo o ustalenie ojcostwa, ale sąd wniosek odrzucił, stwierdzając, iż skarżący nie ma prawa do wniesienia tego wniosku, ponieważ prawowity ojciec został ustalony, a tylko on, matka bądź dziecko mogą życzyć sobie takiego postępowania. Walczył dalej. w listopadzie
ponownie zażądał wszczęcia postępowania. Twierdził, że świadectwo urodzenia jego syna zostało sfałszowane. Prokurator znowu odmówił, a w uzasadnieniu napisał, że nie sfałszowano, ale zmieniono dokument. Stało się to po uznaniu dziecka przez obecnego partnera matki. Wtedy Różański dowiedział się, że według ówczesnego prawa do uznania przez ojca dziecka pozamałżeńskiego może dojść tylko za zgodą matki. ? Przecież od zawsze staram się go usynowić! ? darł się wniebogłosy Różański. W styczniu 1997
r. prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku poinformował go, że owszem, starał się, ale postępowanie w sprawie ustalenia ojcostwa zostało umorzone, ponieważ dziecko uznał nowy facet mamusi Daniela. Kolejny poziom ? Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Prezes odrzucił żądania Różańskiego, przypominając mu, że dziecko ma już ojca. Pan Stanisław kładł nacisk na dobro Daniela. Tłumaczył, że ten niby-ojciec miał problemy z prawem, a matce Daniela sąd odebrał dwójkę starszych dzieci, więc może lepiej by było, żeby on,
człowiek niekarany, który zdał egzamin z bycia ojcem, gdy matka poszła w pizdu, zajął się dzieckiem. Sąd uznał, że jego pojawienie się w życiu dziecka byłoby sprzeczne z dobrem Daniela, a rodzice, mimo że oboje mieli już ograniczone prawa do dziecka, a na co dzień ich życiu przyglądał się kurator, świetnie sobie radzą. W1998 r. wyczerpał drogę odwoławczą. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało na jego skargę. Twierdziło, że zbadało ponownie sprawę, i ustaliło, że skarga na brak
przeprowadzenia postępowania dotyczącego ustalenia jego praw jako biologicznego ojca Daniela, była bezpodstawna. Przez 4 lata żaden prokurator nie zlecił badań DNA. Argumenty, że to dla dobra dziecka, były i są cienkie jak polsilver, skoro nowy tatuś i stara mamusia nie radzili sobie w społeczeństwie. Nikt nie był zainteresowany ustaleniem prawdy. Różański o losie dziecka dowiadywał się jedynie z postanowień sądu. Że ma nowego ojca, kuratora i tę samą nieodpowiedzialną matkę. Lata bezowocnej
walki z polskim systemem sprawiedliwości wykończyły Różańskiego ekonomicznie. Wmiędzyczasie jego firma zajmująca się handlem zbankrutowała, a Różański został bezdomny.

???

Niebieska broszurka, 32 strony. To cały przewodnik Różańskiego w pisaniu skargi na własne państwo. W maju 2006 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł: Uzależnienie skuteczności oświadczenia o uznaniu ojcostwa od zgody matki z jednej strony oraz brak zdolności procesowej do wniesienia powództwa o ustalenie ojcostwa z drugiej powoduje, iż w przypadku braku takiej zgody biologiczny ojciec jest pozbawiony jakiejkolwiek możliwości ustanowienia więzi prawnych pomiędzy nim a dziec kiem.
Podkreślił następnie, że decyzja władz dotycząca wszczęcia postępowania mającego na celu ustanowienie takich więzi, została pozostawiona całkowicie ich władzy dyskrecjonalnej. Wszystkie te ustalenia wzięte razem doprowadziły trybunał do stwierdzenia, że unormowania te naruszały prawo domniemanego ojca do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego, zagwarantowane w konstytu cji. Polska nie podjęła, co wypomniał jej trybunał, żadnych kroków w celu ustalenia jakichkolwiek faktów związanych z
matką, ojcem i dzieckiem. Nie przeprowadziła rozmowy z Różańskim ani nie pokusiła się o ocenę, z którym z tatusiów dziecko będzie szczęśliwsze i zdrowsze. Wieloletnie starania pana Stanisława o stosunek prawny wobec Daniela nie wzbudziły w nikim wątpliwości, a chyba powinny ? rzadko się zdarza, by facet poświęcił wszystko, co ma, na walkę o nie swoje dziecko. Trybunał, poza wywodami prawnymi, celnie wskazał na bezduszność polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wyrok ? 8 tys. euro ? według
pełnomocników Polski był zbyt niesprawiedliwy, a kwota wygórowana. Ich zdaniem Różańskiemu, który już wtedy był bezdomny, powinno wystarczyć samo stwierdzenie naruszenia Konwencji Praw Człowieka.

???

Daniel miał 14 lat, gdy ogłoszono wyrok. Wcześniej, kiedy Różański znał adres byłej partnerki, pisał listy do Daniela: Kochany synku, jestem Twoim prawdziwym tatą. Bardzo za Tobą tęsknię. Jeśli chcesz mnie poznać, nie możesz mamie powiedzieć nic o tym liście. Jak będziesz wracał ze szkoły zadzwoń pod numer telefonu zaufania, nie martw się, to nic nie kosztuje i z każdej budki telefonicznej możesz zadzwonić. Powiedz, że chcesz rozmawiać z tatą Różańskim. Będę czekał we wtorek od godz. 12 na
telefon w centrum Telefonu Zaufania. Bardzo Cię kocham, pamiętaj, nie mów nic ma mie. Różański po wyroku trybunału oczekiwał odwrócenia karty. Na nowo złożył wniosek o uznanie ojcostwa oraz unieważnienie ojcostwa ówczesnego partnera matki Daniela. 19 września 2007 r. Prokuratura Rejonowa w Szubinie poinformowała Różańskiego, że analiza zebranego w sprawie materiału nie daje podstaw do wystąpienia z powództwem o unieważnienie uznania dziec ka. Sąd przesłuchał prawowitych rodziców. Mówili to
samo, więc nie ma sprawy. Kolejne pisma kończyły się tym samym. I tak aż do uzyskania pełnoletniości Daniela. Od zeszłego roku Różański dostaje inne odpowiedzi. Daniel skończył osiemnastkę i sąd już nie podejmuje kwestii rodzicielstwa. Prokuratura odpisuje panu Stanisławowi, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby utrzymywał kontakty z synem. Jeśli tylko Daniel ma na nie ochotę.

???

Pieniądze za wygraną z Polską dalej leżą nieodebrane w ministerialnej skrytce. Różański nie ma na papierosy, ale pieniędzy nie odbierze. Honorowo. ? 25 tys. zł za dziecko? ? Dla niego to kpina. Wariat jakiś, mówią inni bezdomni z przytułku. To prawda. Różański zwariował od tego wszystkiego. w zeszłym roku został przymusowo wysłany do gdańskiego szpitala psychiatrycznego. To nie była jego pierwsza wizyta w ciągu ostatnich lat. Ciągle powtarzał coś o reżimie Tuska i Kaczyńskiego, który odebrał
mu dziecko. Pracownicy gdańskiego MOPS-u wystawili skierowanie na podleczenie. Różański nie ufa im, bo to ta sama ? jak mówi ? grupa przestępcza, co Tusk z Kaczyńskim. Reprezentują Polski reżim. W szpitalu wiele tabletek wypluwał, ale innych nie dało się wypluć. Ma od tego teraz kompulsywne grymasy twarzy. Rozmowa z nim nie jest łatwa. Zmienia wątki, ucieka w dygresje, nie panuje nad biegiem myśli i słów. Nie zdaje sobie sprawy, że przyszli prawnicy studiują jego sprawę z podręczników. W
internecie można zobaczyć wizytę stowarzyszenia Ojcowie.pl, które wiele miesięcy poszukiwało Różańskiego po schroniskach, a znalazło w psychiatryku. Różański patrzy bezmyślnie i bardzo powoli odpowiada na pytania. Po wyjściu przepadł w dalszej walce. Walczy z systemem o odszkodowanie. Od rana do nocy siedzi w Wojewódzkim Urzędzie Pracy albo w Bibliotece Narodowej ? tam jest darmowy internet. Pisze pozwy. Żąda 150 mln zł. ? Co pan zrobi z tymi pieniędzmi, jak już je pan wygra? ? pytam. ? Kupię
Tuska i zrobię z niego niewolnika. ?? daniel.rozanski38@wp.pl







DONALD TUSK DICTATOR GIVE ME LIBERTY HEAD SON LIFE 1000 ANNIVERSARY EIZABETH KUŹMIŃSKĄ!
STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR IN POLAND NO 55339/00 64106/11 COM. 517 426 323
http://zalacznik.wp....5e3db523ea0edb0
http://forum.gazetal...zminska-t81855/




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych