Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

likwidacja szkół


66 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dalton

Dalton

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 47 postów

Napisano 16 styczeń 2012 - 20:01

16 I 2012 w Radiu Zachód odbyła się audycja na temat słuszności idei likwidacji małych szkół w imię racjonalnego dysponowania środkami budżetowymi. Sprawa dptyczy także Gminy Sulechów, z racji na to, że mówi się od pewnego czasu, iż trzeba zacząć rozmawiać, które gminne placówki powinny być likwidowane. Niektórzy uważają, iż nie powinno się likwidować, gdyż oświata to rdzeń działań pronarodowych i prorozwojowych. Inni zaś, że są chude lata i trzeba się z tym zmagać, również w sposób administracyjny, czyli poprzez likwidowanie nierentownych szkół. Zapraszam do dyskusji, prosząc o rzeczowe argumenty.

#2 ~czytelniczka~

~czytelniczka~
  • Goście

Napisano 16 styczeń 2012 - 20:06

dalton??? a co do pytania - oczywiście, że NIE LIKWIDOWAĆ :blink:

#3 Dalton

Dalton

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 47 postów

Napisano 16 styczeń 2012 - 20:18

Wyświetl postUżytkownik czytelniczka dnia 16 styczeń 2012 - 20:06 napisał

dalton??? a co do pytania - oczywiście, że NIE LIKWIDOWAĆ :blink:

CZEMU ZDZIWKO ŻE DALTON. pIERWSZY GLOS W DYSKUSJI: NIE LIKWIDOWAĆ. TEŻ TAK UWAŻAM. BLINK SIS

#4 ~czytelniczka~

~czytelniczka~
  • Goście

Napisano 16 styczeń 2012 - 21:52

Wyświetl postUżytkownik Dalton dnia 16 styczeń 2012 - 20:18 napisał

CZEMU ZDZIWKO ŻE DALTON. pIERWSZY GLOS W DYSKUSJI: NIE LIKWIDOWAĆ. TEŻ TAK UWAŻAM. BLINK SIS
:lol:

#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 00:23

Oczywiście, że likwidować ale racjonalnie. Zwłaszcza szkoły które nie mają szansy na rozwój. Np. brak miejsca na budowę sali gimnastycznej, brak miejsca na budowę Orlików, lub brak środków finansowych, Bez sensu jest utrzymywać np. dwie szkoły we wsiach odległych od siebie o 5~10 km, z klasami świecącymi pustkami. W tym przypadku szkołę w lepszym stanie technicznym, lepiej wyposażoną, zostawić a tę drugą zlikwidować. Na pewno będzie to z korzyścią dla uczniów ale nie koniecznie dla nauczycieli likwidowanej placówki.

#6 ~boy~

~boy~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 01:40

Likwidować ale z głową. Prawda jest taka, że sulechowskie podstawówki i gimnazja nie nadążają, nie ma tablic cyfrowych, nie ma przygotowanych nauczycieli. Mam też duże zastrzeżenia co do obsady. Zawsze mnie dziwiło, że w trójce wuefistów jest więcej niż polonistów, a przecież wuef to tylko trzy godziny w tygodniu, podczas gdy polski to siedem godzin.

Dziwi mnie także, że w czasie kampanii nikt nie poruszył sprawy zatrudnienia w trójce córki ówczesnego dyrektora Rakowskiego, Moniki Rakowskiej. W dodatku uczy angielskiego, choć z tego co wiem jest po polonistyce.

Jest w sulechowskiej oświacie sporo takich smaczków.

#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 10:49

Likwidacja małych szkółek liczących mniej niż 50 uczniów jest w przyszłości nieunikniona.Dzieci jest coraz mniej, a co sie z tym wiąże, to pieniedzy też będzie coraz mniej, bo szkoły dostają subwencję w zależności od ilości dzieci. Jeżeli np. na jedno dziecko są 3 tys. zł rocznie, to szkoła licząca 200 dzieci dostanie 600 tys., a gdy ma tylko 50 dzieci, to dostanie 150 tys. Nauczyciel ma płacone tak samo niezależnie od tego, czy w klasie jest 5 uczniów, czy 25.Wiadomo, że lepiej uczy się w małych klasach liczących 10-15 uczniów.Nie wiem, czy Karta Nauczyciela pozwala zwolnić nauczyciela, który nie ma przewinień dyscyplinarnych ? Chyba nie. Często więc w małych szkołach na jednego nauczyciela przypada mniej niż 10 uczniów (szkoła liczy 80 uczniów i 15 nauczycieli), co na dłuższą metę jest nie do utrzymania.Nauczyciele też muszą liczyć się z tym, że ich dotknie bezrobocie, skoro dotyka nas wszystkich.Wydawałoby się, że jedynym ratunkiem jest zwiększenie przyrostu natutalnego, lecz w obecnych czasach jest to nierealne.Już nie wrócą czasy, w których w każdej rodzinie było 3-5 dzieci.

#8 ~asior~

~asior~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 14:11

REORGANIZACJA szkół w gminie powinna nastąpić jak najszybciej, ale ponieważ rządzący gminą to nauczyciele, to w trosce o swą popularność na taki krok się nie odważą. Już raz przżyliśmy w gminie reorganizację połączoną z likwidacją kilku małych szkółek, a wtedy dzieciaki chodziły do sulechowskich szkół na dwie zmiany. Teraz czas na następny krok. Ja wiem, że będą i tacy, którzy będą chcieli pozostawienia małych wiejskich szkółek, w których do klasy uczęszcza 5-8 dzieci, ale jeśli ci rodzice chcą by ich dzieci miały indywidualny tok nauczania, to niech za to płacą z własnej kieszeni. Dlaczego wszyscy mamy się zrzucać na ich luksusy? Efekty zaś tego indywidualnego nauczania wcale nie są lepsze, co pokazują wyniki szkół.

#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 14:44

Zdecydowanie NIE LIKWIDOWAĆ!
Nie zapominajcie, że szkoły wiejskie pełnią też wiele innych, pozadydaktycznych funkcji. Są tam też:
przedszkola,
biblioteki,
świetlice socjoterapeutyczne,
miejsa spotkań stowarzyszeń i organizacji,
pełnią funcje sal wiejskich
sale gimnastyczne są popołudniami wykorzystywane (wynajmowane) przez mieszkańców.

Zamykając szkoły likwidujemy to wszystko. Uważam, że to powrót do ciemnogrodu i odbieranie jakichkolwiek możliwości ludziom na wsi a także zabijanie ich inicjatyw.

#10 ~łena~

~łena~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 15:44

ależ to wszystko zostanie - nie będzie tylko tych nauczycieli i dzieci

#11 Dalton

Dalton

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 47 postów

Napisano 17 styczeń 2012 - 16:25

Argumenty w dużej większości mocno merytoryczne. Niech inne posty forum się od Was uczą. Z jednej strony słusznie mówicie, że racjonalizacja wydatków itp. Można to wesprzeć kolejnym postulatem: niech rodziny mają więcej dzieci, tak jak kiedyś (jak to wspomniał Czytelnik powyżej), to wtedy szkoła będzie miała rację bytu w aspekcie demograficznym. Jeżeli jednak sytuacja obecna nie zachęca do posiadania więccej dzieci (czego nie rozumiem, kiedyś było biedniej a i tak mieli dzieci), to trzeba liczyć się z tym, że z populacyjnego punktu widzenia budżet mniej wagowo przemawia na korzyść niektórych małych szkół. Ludzie: miejcie dzieci, będą szkoły. Jak macie mało dzieci, to trzeba w gminie myśleć o tym, jak co pokryć budżetowo. Subwencja z państwa idzie bowiem wszakże na dziecko. Nie jestem burmistrzem, co do jasności, ani nie jestem w lewicowej (Forum/SLD/PiS) koalicji. Ale nie chodzi tylko o to, by krytykować dla zasady. Jednnak racje wg. mnie mają też ci, co mówią, że na wsi szkoła to nie tylko szkoła. Tam dzieją się często rzeczy, które w mieście odbywają się w innych, wyspecjalizowanych placówkach, typu dom kultury. Mam nadzieję, że rządząca koalicja się z tematem upora, w czym życzę im powodzenia.

#12 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 16:26

Jasne... już to widzę. Zamknięta szkoła to budynek nieogrzewany, z niezapłaconą elektrycznością... Poza tym skoro TAKIE budynki stoją przed południem puste to za chwilkę (malutką jak mniemam) powstanie pomysł sprzedaży budynku. No bo po co go trzymać, skoro szkoły nie ma. A kto się przejmuje życiem społecznym i kulturalnym "wsioków"

#13 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 16:27

Wyświetl postUżytkownik łena dnia 17 styczeń 2012 - 15:44 napisał

ależ to wszystko zostanie - nie będzie tylko tych nauczycieli i dzieci

Jasne... już to widzę. Zamknięta szkoła to budynek nieogrzewany, z niezapłaconą elektrycznością... Poza tym skoro TAKIE budynki stoją przed południem puste to za chwilkę (malutką jak mniemam) powstanie pomysł sprzedaży budynku. No bo po co go trzymać, skoro szkoły nie ma. A kto się przejmuje życiem społecznym i kulturalnym "wsioków"
0

#14 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 17:01

Wsie i małe miasteczka powoli wymierają. Obecnie jest tam o wiele mniej młodych ludzi niż 20, czy 30 lat temu.Brak pracy na miejscu powoduje emigrację za chlebem do dużych miast lub za granicę. Jeżeli wieś leży niedaleko miasta gdzie jest praca, to wtedy można dojeżdżać. Jest jeszcze jeden aspekt niżu demograficznego.Coraz więcej młodych pań uczy się i studiuje. Obecnie młoda wykształcona kobieta nie godzi się na rolę, jaką pełniła 30-50 lat temu jej mama , czy babcia.Chce realizować się zawodowo, być niezależną, a nie siedzieć w domu z gromadką dzieci i liczyć tylko na męża.W mojej rodzinie było 6 dzieci, więc mama musiała poświecić dię dzieciom.Obecnie rozwijają się jedynie wsie, które leżą blisko większych miast. Są głównie noclegownią dla pracujących w mieście.Takie czasy i tego nie zmienimy.

#15 Dalton

Dalton

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 47 postów

Napisano 17 styczeń 2012 - 17:08

Czytając Pani wypowiedź wnioskuję, że być może opowiada się Pani za pozostawieniem szkół w wioskach daleko odległych od miast, a zlikwidowaniem tych, co są blisko miast, bo tam można dojeżdżać. To ma być może jakiś wymiar racjonalności, ale co powiedzieć rodzicom dzieci z dużych wsi blisko miast, którzy się nie godzą? To są wprawdzie podmiejskie, ale swoje ośrodki. Ponownie dochodzi do glosu czyjś argument, że tam to szkoła jest nie tylko szkołą, lecz czymś dużo więcej. Lokalni pójdą wieczorem zagrać w siatkę do sali w szkole, ale w swojej wsi, a nie w innej miejscowości. To taki przykład tylko.,

#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 17:23

Chyba jedynym argumenem na likwidację szkoły powinna być ilość nauczanych dzieci, niezależnie od tego, czy szkoła jest w małej, dużej wsi, czy w mieście. Jeżeli w szkole jest np. 30-50 dzieci z tendencją malejąca, to taka szkoła w przyszłości nie ma racji bytu. Nie utrzyma się z subwencji oświatowej.A może lepiej w takiej szkole zwolnić kilkoro nauczycieli,a o likwidacji pomyśleć za kilka lat.Bezrobocie panuje w całej naszej gospodarce, więc nauczyciele nie powinni być pod ochroną.

#17 ~czytelniczka~

~czytelniczka~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 18:25

Wyświetl postUżytkownik Gość dnia 17 styczeń 2012 - 17:23 napisał

Chyba jedynym argumenem na likwidację szkoły powinna być ilość nauczanych dzieci, niezależnie od tego, czy szkoła jest w małej, dużej wsi, czy w mieście. Jeżeli w szkole jest np. 30-50 dzieci z tendencją malejąca, to taka szkoła w przyszłości nie ma racji bytu. Nie utrzyma się z subwencji oświatowej.A może lepiej w takiej szkole zwolnić kilkoro nauczycieli,a o likwidacji pomyśleć za kilka lat.Bezrobocie panuje w całej naszej gospodarce, więc nauczyciele nie powinni być pod ochroną.
nie da się zwolnić nauczyciela z powodu redukcji etatu, bo podlega on Karcie Nauczyciela, która stanowi, że jeśli dla nauczyciela(co najmniej mianowanego)nie ma etatu, to trzeba go postawić w stan nieczynny, czyli zapłacić mu za dziewięć miesięcy pracy z góry, dopiero po tym następuje de facto ustanie jego stosunku pracy. Zwolnienie (postawienie w stan nieczynny) kilku nauczycieli to bardzo duży koszt dla organu prowadzącego. wydaje mi się, że racjonalnym rozwiązaniem jest łączenie tych małych szkół i przenoszenie kadry z mniejszych ośrodków, do nowopowstałych, większych. To jest dużo tańsze, bo redukuje się etaty administracyjne, typu księgowość, kadry, itp, a nauczyciele dalej pracują. kiedyś tak został rozwiązany problem dawnego zespołu szkół administracyjnych, który nie mmiał już racji bytu, z powodu powstania uczelni. szkoła została wchłonięta wraz z pracownikami i uczniami przez zespół szkół ponadgimnazjalnych. niewykluczone, że takie 'fuzje' są jakimś wyjściem dla pracowników. niestety, pozostaje problem dzieci lub młodzieży, która traci swą lokalną, kameralną, a przez to bardziej przyjazną placówkę na rzecz molochu, w którym dzieci nie są już traktowane indywidualnie, lecz stają się anonimowe. to nie jest dla dzieci dobre.

#18 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 18:29

Ale po co ta prowokacja?
Przecież w naszej Gminie nikt nie chce likwidować żadnej szkoły, Burmistrz to nauczyciel, połowa rady miejskiej to nauczyciele i nawet jak w szkołach będzie więcej nauczycieli niż uczni (co w szkołach wiejskich nastąpi pewnie w ciągu kilku najbliższych lat) to i tak żadna szkoła nie zostanie zlikwidowana. A tak robicie tylko zamęt i zaraz w takim Pomorsku pójdzie plota że szkołę mają zamykać, a takich planów nie ma i puki interesy jednej grupy społecznej będą wazniejsze niż dobro ogółu w kwestii oświaty nic się nie zmieni. Acha i nie mam na myśli mieszkańców wsi, bo wiemy że oni w żadnej sposób z tego nie korzystają (szkoły zamykane są na 4 spusty po zakończeniu lekcji), a to że przeludnienie w szkołach miejskich też jest spore to też oczywiste ale żadnych reform w tym temacie nie będzie, przynajmniej nie za tego burmistrza i nie tej rady miejskiej.

#19 ~daleko od szosy~

~daleko od szosy~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 20:35

Likwidować szkoły? I co? Jakie są koszty dowozu dzieci do szkoly? Dzieci z Klępska wracają do domu o 16.00 mimo że lekcje kończą np o 13.30. Ale nasze władze już nie jeden raz udowodniły, że dobro dzieci jest dla nich najmniej ważną wytyczną.

#20 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 20:45

Szkoły w Sulechowie już są przepełnione i klasy są przepełnione. Często również muszą chodzić do szkoły na tzw. drugą zmianę. To nie jest ani korzystne dla nich, ze względu na wydajność umysłową, ani dla rodziców. Trudno wówczas zaplanowac dodatkowe zajęcia pozalekcyjne bo kiedy? Czy taka przepełniona szkoła jest dla naszych pociech bezpieczna? Przeciwko likwidacji kolejnych placówek szkolnych i kumulowaniu dzieci w szkołach w mieście jest moim zdaniem błedem.




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

użytkowników, gości, anonimowych