Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

Co dzieje się z Falubazem ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Karol100

Karol100

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 23 luty 2016 - 21:20

Nie mam pojęcia, ale coś dziwnego



#2 Jan Kazimierz

Jan Kazimierz

    Zawodowiec

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPipPipPip
  • 685 postów

Napisano 24 kwiecień 2016 - 22:55

Powiedzmy szczerze , należy zweryfikować sny o potędze.Ciężki mecz z Rybnikiem, następny z Lesznem arcytrudny. Na play-off-y raczej nie ma szans .

Jak się  utrzymają w lidze będzie dobrze.

Cieszmy się z tego co jest , dziwne  przypadki  i wypadki w klubie / Dudek,Łoktajev, Word, Zgardziński , ostatnio wypadek Larsena/ można by obdzielić całą ekstraklasę . Będzie ciężko



#3 1500 zł

1500 zł

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 280 postów

Napisano 23 maj 2016 - 10:37

Powiedzmy szczerze , należy zweryfikować sny o potędze.Ciężki mecz z Rybnikiem, następny z Lesznem arcytrudny. Na play-off-y raczej nie ma szans .

Jak się  utrzymają w lidze będzie dobrze.

Cieszmy się z tego co jest , dziwne  przypadki  i wypadki w klubie / Dudek,Łoktajev, Word, Zgardziński , ostatnio wypadek Larsena/ można by obdzielić całą ekstraklasę . Będzie ciężko

Od lat dzieje się to samo. Prezes D. Zawodnicy czują dużą presję prezesa i działaczy, w każdych zawodach upadki, kontuzje, stresy. Nie można jechać ciągle na złamanie karku, byle wynik był. Zero luzu, jak przegrają biegi to telefony z góry, ciągła "napinka". Ileż wyśmienitych zawodników falubaz już zmarnował. Szczęście Iversena, że nie dał się wciągnąć w te "bij zabij" na torze jeżdżąc dla falubazu, odszedł, spokojnie przeczekał zły okres i jeździ, jest zdrowy, przede wszystkim żyje. Przykład na ostatnich derbach, Protasiewicz, punkty zdobył, chwała mu za to, ale ze śrubami, drutami w ciele, bo wynik najważniejszy, ważniejszy niż zdrowie, niż zdrowy rozsądek. W razie groźniejszego upadku, nawet nie chcę myśleć co by mogło się stać. Ale prezes D najważniejszy, on rządzi, może nawet poklepie. Word, szkoda wybitnego zawodnika i człowieka, wydaje mi się, że Doyle miał być następny, lecz opatrzność go oszczędziła. Karpow też stoi w kolejce. Mam tylko nadzieję, że Hampel nie da się wciągnąć w te gierki, za wszelką cenę wygrać, bo nauczkę już miał. Zawsze wygrywać się nie da, a ciśnienie falubazu na ciągłe wygrane są mrzonkami prezesa i działaczy, dla których wynik jest "top one".

Nie tak buduje się drużynę, nie dbając o zdrowie zawodników. 

Pozdrawiam, życząc mniej napinki i telefonów z góry.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych